17.09.2015Geomarketing

Usługi wykorzystujące dane lokalizacyjne mają przed sobą świetlaną przyszłość

Jak najszybciej dotrzeć do klienta? Gdzie otworzyć kolejny oddział firmy? Jak poprawiać osiągnięcia sportowe? Odpowiedzi na te pytania udzielają usługi i urządzenia wykorzystujące dane lokalizacyjne. Analitycy z Berg Insight przewidują, że stoimy u progu rewolucji związanej z Location Based Service (LBS) zarówno w życiu, jak i biznesie.

Usługi wykorzystujące dane lokalizacyjne (Location Based Service – LBS) mogą być wykorzystywane praktycznie we wszystkich dziedzinach i branżach. Dane dotyczące położenia pozwalają rozbudowywać wiedzę, dopasowywać usługi, a nawet planować miejsca, w których powinno tworzyć się punkty obsługi czy sprzedaży.

Berg Insight zauważa, że zwiększająca się liczba aktywnych użytkowników rozwiązań bazujących na danych lokalizacyjnych spowodowała znaczący wzrost przychodów firm udostępniających tego typu funkcjonalności. Szczególnie zauważalne jest to w przypadku czołowych graczy, w tym Google, Facebooka, Baidu, Tencent, Twittera i Yahoo, których zyski razem stanowią około 60 proc. globalnych przychodów z wykorzystania LBS.

Specjaliści prognozują, że zyski płynące z wykorzystania narzędzi bazujących na Location Based Service wzrosną z 10,3 mld euro (wyniki z 2014 r.) do 34,8 mld euro w 2020 r. Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za taki stan rzecz będzie dochód z geotargetowanych reklam w sieciach społecznościowych i w lokalnych wynikach wyszukiwania. Oczekuje się również, że wpływ na to będą miały rozwiązania przeznaczone dla przedsiębiorstw (analiza danych mobilnych oraz bezpieczne uwierzytelnianie).

Berg Insight wyróżnia w swoim badaniu kilka głównych kategorii, według których można podzielić LBS:

  • mapowanie,
  • żegluga i transport,
  • podróże i turystyka,
  • informacje i wyszukania lokalne,
  • sieci społecznościowe i rozrywka,
  • rekreacja i fitness,
  • usługi powiadamiania rodzin i osób,
  • zarządzanie zasobami mobilnymi (kierowanie flotą i pracownikami),
  • mobilne reklamy,
  • inne usługi dla przedsiębiorstw i B2B.

Wzrost przychodów w każdej z kategorii związany jest z poszerzaniem aktywnej bazy użytkowników oraz faktem, że coraz więcej firm na światowych rynkach zaczęło dostrzegać potencjał wykorzystania w aplikacjach usług mobilnych oraz reklam. Wyszukiwania lokalne (podpowiadające, gdzie znajduje się najbliższy lokal gastronomiczny czy dentysta) i informacje dotyczące przedsiębiorstw, promocji, zakupów, usług, a także kupony zniżkowe, składają się na kategorię, która jest obecnie drugą co do wielkości wyróżnianą w LBS pod względem unikalnych użytkowników, a największą z uwagi na przychody. Według specjalistów z Berg Insight, wzrost jest napędzany przez nabywanie przez smartfonizację społeczeństwa. Telefony są coraz bardziej zaawansowane, a przy okazji zmieniają się nawyki ich użytkowników.

„Rynek LBS ma bardzo duży potencjał. Na mapach wizualizuje się coraz więcej lokalizacji. Pozwala na to każdy smartfon i mnóstwo aplikacji. Kwestia rozwoju IoT, monitoringu osób starszych i dzieci ma szansę zmienić rynek” – mówi Mariusz Stasiak, Prezes Zarządu i Dyrektor Zarządzający Emapa S.A

Mapy, nawigacja i transport

Mapy, nawigacja i transport są trzecim co do wielkości (zarówno pod względem przychodów jak i grupy użytkowników) segmentem, gdzie wykorzystuje się dane lokalizacyjne. Mimo że liczba aktywnych osób korzystających z tego typu rozwiązań wciąż rośnie lawinowo, przychody nie są już tak duże. Groźna staje się konkurencja ze strony twórców darmowych rozwiązań. Programiści opracowujący aplikacje nawigacyjne koncentrują się obecnie na darmowych programach (freemium). W ich przypadku usługa jest bezpłatna i użytkownicy mają możliwość zakupu dodatkowych treści oraz funkcji. Kategoria ta obejmuje również szereg aplikacji, które np. pozwalają użytkownikom na znalezienie informacji o ruchu i transporcie publicznym lub ułatwiają wypożyczanie samochodów i carsharing.

„Aplikacje rezerwacyjne bazujące na usługach lokalizacyjnych zdobywają sobie coraz szersze grono użytkowników zwłaszcza w krajach wysokorozwiniętych. Sama usługa carsharingu tak bardzo popularna w Niemczech, wykorzystuje programy, których główną funkcjonalnością jest informacja o miejscu, w którym znajduje się zarówno użytkownik, jak i samochód” – mówi Jacek Sosnowski, prezes firmy Carsson Car Rental. „Aplikacje obsługujące wypożyczalnie aut są również bardzo popularne, ale tylko w krajach, w których samo wypożyczanie pojazdów jest powszechną praktyką. W Polsce nie osiągnęliśmy tego etapu. Samochód cały czas chcemy mieć, a nie wypożyczać, jednak pracujemy nad tym, by się to zmieniło”– dodaje.

„LBS to bezdyskusyjnie przyszłość. Większość osób „lokalizuje się” już przez telefon, urządzenia nawigacyjne, trackery i opaski. Oczywiście w tej chwili 90 proc. z nich twierdzi, że usługi lokalizacyjne przydają się tylko do nawigowania. Tymczasem LBS zaczyna dotyczyć coraz większej liczby sfer życia. Ułatwia odnalezienie ulubionego lokalu gastronomicznego, ale również poprawia jakość samego życia. W końcu omijanie korków pozwala uniknąć straty cennego czasu, który można byłoby poświęcić na zabawę z dzieckiem. Tych minut przestanych w ruchu ulicznym nikt nam nigdy nie odda” – stwierdza Marek Krygier, CEE Manager marki Becker. „Wzrost zapotrzebowania na LBS i wzrost potencjału tego rynku jest naturalny i nieunikniony, nie da się od tego uciec” dodaje Krygier.

Rosnące zapotrzebowanie na usługi LBS przekłada się bezpośrednio na zyski firm je oferujących – także w Polsce.

„Rynek usług opartych na geolokalizacji prężnie się rozwija i rzeczywiście ma ogromny potencjał.  Widzimy to chociażby na polskim rynku. Na koniec 2014 r., w porównaniu do roku poprzedniego, nasze przychody ze sprzedaży wzrosły o ponad 30 proc. Tegoroczne dane za pierwsze półrocze pokazują, że możemy być optymistami także jeśli chodzi o wyniki na koniec tego roku” – mówi Adam Bąkowski Prezes Zarządu NaviExpert. „Ale nawigacja to nie wszystko. Dużym zainteresowaniem cieszą się też usługi lokalizacyjne i telematyczne skierowane do rynku biznesowego, w tym wszelkie rozwiązania dla flot. Coraz więcej firm z różnych branż dostrzega też potencjał wykorzystania geolokalizacji i telematyki w swoich biznesach - jak na przykład w przypadku ubezpieczycieli. Inne obszary, w których będzie się rozwijał rynek usług LBS, to inteligentne miasta, reklama mobilna, Internet Rzeczy czy wykorzystanie beaconów. Mobile będzie rósł w siłę i to jest pewne” – zauważa Bąkowski.

Z myślą o turystach

„Podróże i turystyka” jest jednym z segmentów, który przeżywa szybki rozkwit wśród twórców aplikacji mobilnych. Nietrudno znaleźć w sklepach z oprogramowaniem wszelkiego rodzaju przewodniki po regionalnych atrakcjach. Rośnie również rynek nawigacji przeznaczanych specjalnie dla turystów, którzy lubią „teren”.

Największą szansą w rozwoju rynku technologii turystycznych są z pewnością możliwości związane z dostępem do obszernej bazy informacji. W dobie Big Data dane zbierane są z zainstalowanych w telefonach czujnikach, modułach GPS czy z technologii ubieralnej tzw. wearables. Producenci rozwiązań turystycznych otrzymują dzięki temu możliwość budowy dynamicznych interfejsów opartych na dopasowaniu do stylu życia użytkowników; w ten sposób możliwe byłoby przewidywanie potrzeb czy rozwiązywanie problemów np. sugerowanie wskazówek dotyczących uniknięcia jetlagu, zachowania się w obcym kraju czy dotarcia do celu. Ponadto okazji można doszukiwać się również w zwiększającej się bazie aktywnych użytkowników” – zauważa Mateusz Gniewek z firmy Rikaline.

Gdzie jest moje dziecko?

Rodzinne usługi lokalizowania są również częścią LBS i jednym z kluczowych asów w rękawie skrywanych przez operatorów sieci komórkowych oraz firmy tworzące tego typu rozwiązania. „Trackery monitorujące położenie osób, zwierząt, rzeczy – w tym bagażu i pojazdów – mogą okazać się pierwszym rozwiązaniem tego typu mającym zaistnieć na światową skalę” – mówi Michał Baranowski z Trackimo Polska.

Usługi te są szczególnie skuteczne w USA. Jednak stają w obliczu zwiększającej się konkurencji ze strony aplikacji freemium służących do lokalizowania ludzi. Smartfonizacja postępuje również wśród dzieci, zatem rodzice mogą zacząć dostrzegać, że to niekoniecznie dodatkowe urządzenia – np. opaski na rękę czy lokalizatory personalne – są koniecznością, a zupełnie wystarczające jest namierzanie za pomocą darmowych aplikacji i inteligentnych telefonów.  „Trackery w przeciwieństwie do smartfonów są uniwersalne - można je użyć do lokalizacji bliskich, bagażu, samochodu czy ulubionego zwierzaka. Działają zdecydowanej dłużej na baterii i nie rzucają się w oczy tak jak smartfon. Przy okazji są one o wiele mniejsze i za granicą nie musimy martwić się o koszty roamingu” – rozwiewa wątpliwości Baranowski.

Z zegarkiem na maraton

Kolejna kategoria rozwijająca usługi Location Based Service to fitness i rekreacja. Rośnie rzesza użytkowników „dbających o siebie”, stąd też zwiększają się przychody firm. Na aktywności sportowe zwraca się coraz większą uwagę, a pomagać w osiągnieciu rezultatów mają urządzenia wykorzystujące dane o lokalizacji. Tego typu produkty tworzy np. TomTom – w postaci zegarków dla osób aktywnych, które pozwalają monitorować położenie za pomocą GPS.  „Urządzenia wykorzystujące dane lokalizacyjne to już nie tylko gadżety. To także bardzo istotne narzędzie wspomagające w codziennych treningach, znacząco ułatwiające poprawianie wyników. Popularność aktywności fizycznej i dbania o zdrowie spowoduje, że asystent treningowy – w postaci np. zegarka z GPS – stanie się codziennością i zagości na nadgarstkach większości osób aktywnych” – przekonuje Magdalena Marciniszyn, Marketing Manager CEE marki TomTom.

Firmą zarządzaj smartfonem

Przedsiębiorcy w coraz większej liczbie branż i krajów wdrażają rozwiązania z zakresu zarządzania personelem przy pomocy smartfonów. Ma to na celu poprawę efektywności zatrudnianych osób i całego podmiotu. Nawet duże firmy, które dotychczas stosowały skomplikowane rozwiązania dedykowane, skłaniają się w kierunku przyjęcia bardziej standardowych aplikacji zarządzania personelem w celu obniżenia kosztów systemu IT. Takie narzędzia ma w swojej ofercie np. firma Gannet Guard Systems oferująca aplikację Eurofleet, za której pomocą pracodawca jest w stanie monitorować działania swoich pracowników. „Dzięki Eurofleet można w łatwy sposób sprawdzić jak dany pracownik wypełnia swoje obowiązki, jak dużo czasu poświęca na pracę, a także czy jeździ bezpiecznie” – mówi Dariusz Kwakszys z firmy Gannet Guard Systems. „W jednym miejscu zarządzający ma wszystkie informacje i w kilka sekund może sprawdzić, gdzie w danej chwili znajdują się pracownicy. Aplikacja to miarodajne źródło informacji i narzędzie do wyciągania ewentualnych konsekwencji wobec pracowników. Takie rozwiązania będą coraz częściej stosowane na całym świecie. Drzemie w nich ogromny potencjał” – dodaje.

Geomarketing to nie tylko reklama

Większość operatorów sieci komórkowych w krajach rozwiniętych wykorzystuje dane lokalizacyjne. Jednak coraz chętniej wybierają oni usługi firm zewnętrznych, a nie własne rozwiązania. Dane oparte na lokalizacji sieciowej są cenne dla programistów i osób, które wymagają, aby lokalizować wszystkie urządzenia, nie tylko smartfony z włączonym GPS. Niektórzy operatorzy wykorzystują dane o położeniu w celu poprawy wydajności sieci oraz wsparcia wewnętrznych kampanii marketingowych. Niektórzy uruchamiają również usługi analityczne dla klientów zewnętrznych, którzy korzystają z informacji zbieranych przez aplikacje. To jedna z głównych zasad geomarketingu.

„Dzięki wykorzystaniu danych lokalizacyjnych i geomarketingowi przedsiębiorcy będą w stanie określić najlepsze miejsce do otwarcia nowego biznesu, punktu usługowego czy lokalu. Są w stanie monitorować frekwencję w branży detalicznej, planować komunikację medialną oraz wybierać reklamodawców. To również przyszłość dla inteligentnych miast, w tym urbanistyki, i klucz do skutecznego monitorowania ruchu” – mówi Paweł Kacperek organizator konferencji Geomarketing Forum.

„W świecie z LBS widoczne jest iskrzenie między Big Data a ludzką potrzebą zachowania prywatności. Jednak w usługach wykorzystujących dane lokalizacyjne istnieje ogromny potencjał, bo jako ludzie jesteśmy zależni od przestrzeni. Będąc w jednym miejscu nie możemy być gdzie indziej. Z punktu widzenia rozwoju i biznesu, wykorzystanie geolokalizacji będzie bardzo istotne, bo pozwoli dostosowywać się do warunków rynku oraz optymalizować koszty”- mówi Marek Turlejski z DataWise.

Nie ulega wątpliwości, że coraz szersze wykorzystanie usług lokalizacyjnych do klucz do sukcesu dla wielu firm. Dane dotyczące informacji geoprzestrzennej w połączeniu z analizą potencjału siły nabywczej są bowiem w stanie przyspieszyć rozwój każdej organizacji. To już nie od technologii, a od decyzji zarządu zależy, jak szybko firmy zaczną zarabiać. Nowoczesne rozwiązania są na to gotowe już dziś.

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.