24.02.2015Lokalizatory

Cel: namierzyć i odzyskać skradziony samochód

O centymetrowej dokładności w lokalizowaniu pojazdów i powodach, dla których warto walczyć o odzyskanie skradzionego samochodu rozmawiamy z Marcinem Kawką, Sales Managerem w firmie Gannet Guard Systems zajmującej się namierzaniem i odnajdywaniem skradzionych obiektów.

Lokalizowanie to funkcja, którą oferują dzisiaj wszyscy: od twórców aplikacji społecznościowych po producentów nawigacji. Jest też podstawą systemów monitoringu pojazdów. Czym Wasze rozwiązanie wyróżnia się na tle innych?

Nasze usługi bazują na wykorzystaniu fal radiowych, podczas gdy pozostałe firmy korzystają z namierzania z użyciem technologii GPS/GSM. Takie rozwiązanie zapewnia nam lepszy kontakt z urządzeniem umieszczanym w pojeździe, a przede wszystkim zapobiega zagłuszaniu powszechnie stosowanemu przez złodziei. Jego zaletą jest też duża dokładność. Gdybyśmy ustawili obok siebie 20 identycznych samochodów, to nasza jednostka poszukiwawcza nie tylko jest w stanie wskazać ten, w którym znajduje się moduł lokalizacyjny, ale nawet określić część auta, w jakiej go zamontowano. W praktyce, jeśli poszukiwania prowadzone są w ciągu garaży możemy dokładnie policji wskazać garaż, w którym złodziej ukryli skradziony pojazd.

Czego może się spodziewać użytkownik po waszym rozwiązaniu?

Odnalezienia skradzionego samochodu! System radiowy jest pasywny, uśpiony, przez co jest  niewykrywalny dla złodziei. Do zadań klienta należy przede wszystkim zgłoszenie kradzieży na policji – czy to telefonicznie, czy też w najbliższym komisariacie. Do nas klient dzwoni tylko i wyłącznie po to, żeby poinformować o zaginięciu auta. Potem zaczyna się akcja poszukiwawcza z użyciem samochodów i – jeśli to konieczne – samolotu. Załogi namierzają skradziony pojazd i na miejsce odnalezienia wzywają policję, z którą cały czas współpracują. Ze względów bezpieczeństwa użytkownik nie może aktywnie uczestniczyć w poszukiwaniach. Po ich zakończeniu informujemy właściciela pojazdu, na którym parkingu policyjnym umieszczony został samochód i z którym funkcjonariuszem ma się kontaktować, żeby uzyskać odpowiednie informacje.

Czy poza namierzaniem Wasz system oferuje inne funkcje?

Tak. GanTrack to typowy moduł do lokalizacji po kradzieży, ale w połączeniu z rozwiązaniem GPS-owym pozwala na pełne monitorowanie pojazdu: od kontrolowania poziomu paliwa, przez czas pracy kierowców i alerty związane z uruchomieniem silnika, po odwiedzane miejsca.

Jaki przypadek namierzenia skradzionego samochodu był najbardziej zaskakujący?

Mieliśmy wiele takich akcji, każda z nich jest inna i na swój sposób ciekawa. Warto wspomnieć o trzech. Pierwszy dotyczył sytuacji, gdy przy okazji zlokalizowania auta wykryliśmy plantacje marihuany. Kolejny wiąże się z zabezpieczeniem dwóch samochodów należących do pewnego małżeństwa. Oba zostały skradzione wraz z majątkiem pochodzącym z domu. W jednym z aut znajdował się nasz system radiowy, a w drugim rozwiązanie GPS/GSM innej firmy. Udało się odnaleźć „nasz” pojazd, a wraz z nim pozostałe rzeczy, które padły łupem złodziei. Przy okazji stwierdziliśmy, że z drugiego samochodu wymontowano moduł lokalizacyjny, bo złodziejom udało się go znaleźć w samochodzie. Trzecia sytuacja dotyczy Toyoty Avensis, po której namierzeniu ekipa Gannet Guard Systems wraz z policją weszła na teren dziupli i zastała kilku panów rozbierających auto na części. Niczego się nie spodziewali.

Dla ubezpieczycieli kradzieże samochodów nie stanowią problemu, bo ze względu na stale spadającą liczbę, stały się kroplą w morzu innych szkód. W związku z tym nie przydzielają dodatkowych zniżek za system pozwalający odzyskać pojazd. Po cóż go więc kupować?

Są towarzystwa ubezpieczeniowe, które takie zniżki dają – zwykle wtedy, gdy samochód jest ubezpieczany u niezależnych brokerów. W przypadku pakietów ubezpieczeń salonowych trudno jest wynegocjować jakąś zniżkę. Przy droższych samochodach, leasingodawcy niejednokrotnie wymagają dodatkowego zabezpieczenia pojazdu i GanTrack jest odpowiedzią na tę potrzebę. Dużo ważniejsze są jednak inne argumenty przemawiające za naszym rozwiązaniem. Po pierwsze klient śpi spokojniej, bo może liczyć na odzyskanie samochodu. Po drugie część właścicieli nowych aut musi na nie czekać nawet do pół roku po zamówieniu i wolą zapewnić sobie możliwość znalezienia pojazdu niż mieć w perspektywie kolejne miesiące spędzone na zabawach z załatwianiem spraw leasingowych, walką z ubezpieczycielem, ponowną konfiguracją i zakupem samochodu i dalszym oczekiwaniem. Jest też grupa klientów mających nieprzyjemne doświadczenia z kradzieżą samochodów oraz takich, którzy kupują samochody w bardzo atrakcyjnej cenie. Zabezpieczaliśmy niedawno sporą grupę BMW serii 1 i Lexusów IS, których właściciele otrzymali na nie atrakcyjne ceny u dealerów samochodowych. Oczywistym jest, że w przypadku kradzieży nie uda im się ponownie uzyskać tak ciekawej propozycji na zakup nowego auta, jak przy ofercie specjalnej. To dowód, że możliwość skutecznego namierzania jest więcej warta niż odszkodowanie z polisy autocasco.

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.