13.11.2012Lokalizatory

Co mamy w Polsce do zaproponowania chorym na Alzheimera?

Niestety musimy przywyknąć już do faktu, że do Polski wszystko, a na pewno nowe technologie, trafiają z opóźnieniem. Nie jesteśmy Ameryką Północną, Francją czy nawet Niemcami, nie wspominając już o Chinach czy Japonii.

Pamiętam, jak chyba jeszcze w 2007 roku, opisywałem system Columba, który został wdrożony we Francji, przy współpracy AXA Assistance i Orange. Celem projektu, był nadzór nad osobami cierpiącymi na chorobę Alzheimera. Dzięki takiemu rozwiązaniu, chorzy wyposażeni w specjalną bransoletkę z nadajnikiem GPS i kartą SIM, nie musieli już się obawiać, że wyjdą z domu i będą mieli problem z powrotem do niego. A co ważniejsze, rodzina i osoby opiekujące się nimi, dostali namiastkę poczucia bezpieczeństwa i spokoju, bo od tej pory zawsze mogli już dysponować wiedzą, gdzie ich bliski się znajduje.

My w Polsce, w 2007 roku o takich rozwiązaniach mogliśmy jedynie pomarzyć i poczytać o tym, co dzieje się na świecie. Jednakże wraz z upływem lat i to się zaczęło zmieniać. Tak jak iPhone jest już dostępny dla wszystkich i nie jest tylko gadżetem zza Oceanu, tak i systemy monitorujące osoby chore i cierpiące coraz częściej zaczęły gościć na polskim rynku.

Nie są one co prawda jeszcze tak popularne, jak w krajach Europy Zachodniej, ale powoli zdobywają przychylność użytkowników. Nie bez znaczenia jest tu rola Unii Europejskiej, która finansuje podobne projekty i pozwala obywatelom znad Wisły korzystać z dobrodziejstw technologii satelitarnych. Ba, jest nawet jeszcze większe światełko w tunelu niż dotąd, bowiem po przystąpieniu do Europejskiej Agencji Kosmicznej, Polska, a w tym PARP, będzie dysponować większą pulą środków finansowych na projekty związane z sektorem kosmicznym, a do niego należą usługi związane z lokalizacją osób chorych.

iPhone i aplikacje mobilne

Nie bez przyczyny powyżej przytoczyłem przykład iPhone, bowiem jest to jeden z najbardziej popularnych smartfonów na świecie. Dzięki temu na platformę iOS powstaje mnóstwo aplikacji wykorzystujących geolokalizację. W tym oczywiście, znajdują się te, które dedykowane są dla seniorów i osób chorych. I o ile od seniorów trudno wymagać, by potrafiły w pełni posługiwać się iPhonem, o tyle w przypadku osób chorych na Alzheimera i mających objawy demencji - może to być złoty środek. Jednak jeden z kilku.

Jedną z takich usług, dedykowanych na platformę iOS jest aplikacja vSOS, której twórcą jest Jay Elliot, bliski współpracownik przez wiele lat samego Steve`a Jobsa. Dzięki tej aplikacji, można wysłać prośbę o pomoc na numer alarmowy, do centrum zgłoszeń, do lekarza czy do członków rodziny. A dzięki wbudowanemu w telefon modułowi GPS, aplikacja informuje, w którym miejscu w danej chwili znajduje się użytkownik. Co więcej, vSOS może również przesyłać zdjęcia lub film, obrazujące sytuację, gdzie przebywa chory. Zaletą tego typu rozwiązania jest przyjęty model płatności, w którym płaci się tylko za aplikację, a nie kilkudziesięciodolarowy miesięczny abonament. Kilkudziesięciodolarowy, bowiem aplikacja dostępna jest USA.

Buty z GPS

Poza aplikacjami mobilnymi, na świecie powstaje wiele rozwiązań z myślą właśnie o chorych na Alzheimera. Jednym z takich przykładów jest produkt firmy GTX Corp., którym są specjalne buty wyposażone w moduł GPS. Prace nad projektem rozpoczęły się w 2009 roku, a po kilku latach, produkt pojawił się już na rynku. Jak podaje producent, przewagą jego rozwiązania nad innymi jest fakt, że zegarka, bransoletki czy telefonu z modułem GPS, chory może zapomnieć. Butów raczej nie. Niestety system również działa tylko w USA i para butów kosztuje w granicach 300 dolarów.

Polacy nie gęsi i swoje rozwiązania mają

Pomimo faktu, że tak jak napisałem we wstępie artykułu, nie przodujemy wśród nowości technologicznych na świecie, po pewnym czasie i do nas trafia zachodnia myśl technologiczna. To co przyjmuje się na innych rynkach, w jakimś stopniu przekłada się także na nasz kraj, tyle tylko, że kilka lat później. W każdym bądź razie chorzy na Alzheimera w Polsce, też mają do dyspozycji kilka produktów i usług, które pozwalają bezpiecznie się poruszać i zapewniają spokój najbliższym.

Pierwszym z takich rozwiązań jest urządzenie ACTIVE TRACK, którego producentem jest polska firma EBS. ACTIVE TRACK łączy w sobie funkcję personalnego odbiornika GPS oraz telefonu komórkowego. Dzięki usłudze A-GPS, urządzenie potrafi określić dokładną lokalizację nie tylko na zewnątrz, ale również w otoczeniu, gdzie sygnał GPS jest słaby. Urządzenie zostało wyposażoze w akcelerometr, który monitoruje położenie urządzenia i natychmiast alarmuje o możliwej sytuacji zagrożenia życia. W razie razie odchyleń od wcześniej ustawionego zakresu lub wykrycia dłuższego bezruchu, Active Track automatycznie wysyła komunikat o nieprawidłowościach. Z kolei przycick PANIC umożliwia wysłanie sygnału alarmowego. Dzięki aplikacji internetowej, osoby opiekujące się chorym, mogą na mapie śledzić trasę, którą się porusza, a także zdefiniować strefy, w których może przebywać. W przypadku ich przekroczenia, natychmiast zostanie wysłane powiadomienie o tym fakcie. I to co najważniejsze, poza samą funkcją lokalizacyjną, ACTIVE TRACK może być wykorzystywany jako telefon komórkowy. Na zaprogramowany wcześniej numer, użytkownik może wykonać bezpośrednie połączenie.

Kolejnym polskim rozwiązaniem jest projekt GPS Life. Aby z niego skorzystać należy chorego wyposażyć w lokalizator. I tutaj jest dobra wiadomość. O ile zaraz po starcie projektu, najtańszy model GL200 kosztujował 699 zł, to teraz można już go zakupić za 99 zł. Jednak to nie jedyny wydatek. Trzeba się jeszcze liczyć z rocznym abonamentem - od 49 zł do 99 złotych miesięcznie. Od niedawna jest także dostępna aplikacja mobilna na telefony Blackberry oraz urządzenia z OS Android, którą można pobrać bezpłatnie.

Dwa miesiące temu, na targach IFA w Berlinie, firma Emporia poinformowała o uruchomieniu usługi emporia4care. Informacja obiegła także polskie media i jest dostępna na polskiej stronie producenta. Jednak jak się okazuje, platforma internetowa www.emporia4care.com nie działa.

Ale zakładając, że system wcześniej czy później zostanie udostępniony, może być ciekawym uzupełnieniem rozwiązań opisywanych powyżej. Bowiem emporia4CARE to w założeniu, internetowa platforma, która umożliwia zdalne zarządzanie telefonami emporia. Przy użyciu platformy można konfigurować funkcję połączeń alarmowych oraz sprawdzać położenie telefonu za pośrednictwem GPS. Z systemem współpracują telefony emporia - emporiaELEGANCEplusGPS, emporiaSOLIDplus i emporiaSAFETYpremium.

Jak czytamy na stronie producenta, usługa emporia4care jest dostępna bezpłatnie dla wszystkich klientów firmy emporia oraz opiekujących się nimi osób czy członków rodzin. Jednak nie wiadomo do końca, co to oznacza? Czy usługa jest dostępna bezpłatnie dla każdego, kto kupi telefon emporia?

Niestety mam nieodparte wrażenie, że informacja na stronie producenta jest jedynie tłumaczeniem globalnej informacji prasowej, bowiem jak z niej wynika, "Jeżeli członkowie rodziny nie mogą towarzyszyć użytkownikom, emporia we współpracy z kompetentnymi partnerami umożliwia dodanie do usługi organizacji opiekuńczej. Personel profesjonalnych służb ratunkowych, na przykład takich partnerów jak niemiecki Czerwony Krzyż, maltańskie pogotowie ratunkowe czy ośrodki opiekuńcze dla osób starszych, może sprawnie i bez opóźnień dotrzeć na miejsce, aby udzielić pomocy użytkownikowi w potrzebie." Zamysł świetny, ale obawiam się, że ani niemiecki Czerwony Krzyż, ani maltańskie pogotowie ratunkowe nie bardzo pomoże chorym w Polsce.

Trudno zatem rozpatrywać usługę firmy emporia jako rozwiązanie dedykowane na polski rynek. W każdym bądź razie jest to przykład na to, że na świecie firmy dostrzegają w tym sektorze duży potencjał. A chorzy na Alzheimera, Parkinsona, czy po prostu osoby starsze, wymagąjące opieki i cierpiące na demencję, otrzymują coraz więcej produktów i usług, które dają im szanse na normalne funkcjonowanie i zapewniają przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa bliskim. A ceny lokalizatorów w usłudze GPS Life niech posłużą za przykład, że koszty zakupu dedykowanych usług znacznie się obniżają i miejmy nadzieję, że z czasem będą jeszcze niższe, a w przyszłości, kto wie - może będą nawet refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.