16.12.2015Lokalizatory

Wasz pupil już nigdy nie zaginie w noc sylwestrową

Po Sylwestrze rozbrzmiewającym wybuchami fajerwerków, słupy ogłoszeniowe zapełniają się informacjami o zaginionych psach, które z powodu stresu uciekają swoim właścicielom. Co zrobić, by odnalezienie ukochanego zwierzaka nie stanowiło mission impossible? Odpowiedzią są trackery GPS.  

Fantazyjne wzory układające się na niebie, feeria barw i wszechobecny huk wybuchających petard to nieodłączny element witania Nowego Roku. Wszystko wygląda pięknie. Ale tylko dla ludzi. Zwierzęta przeżywają w tym czasie koszmar. W ogromnym stresie potrafią zerwać się ze smyczy lub wybiec przez otwarte drzwi i pognać gdzie oczy poniosą.

„Wypadki związane z zaginięciem zwierząt w okresie sylwestrowym najczęściej dotyczą psów. Wynika to ze stresu, jaki odczuwają te zwierzęta w trakcie wystrzałów fajerwerków. Wysokie dźwięki generowane podczas eksplozji denerwują czworonogi, które uciekają od hałasu szukając kryjówek” – mówi lek. wet. Hubert Olszewski. „Najczęściej stosowanymi środkami zapobiegawczymi są uspokajające tabletki ziołowe bądź leki psychotropowe. Jednak nie we wszystkich przypadkach są one skuteczne, przez co nie każdej sytuacji związanej z zaginięciem zwierzęcia uda się uniknąć” – dodaje weterynarz.

Jak najłatwiej odnaleźć czworonoga? Przeszukując jego ulubione kryjówki? Obdzwaniając zajętych upojną zabawą sąsiadów? Rozwieszając plakaty? Nic z tych rzeczy. Mając na uwadze swój czas, pieniądze i nerwy, oraz to, że funkcjonalności pewnych urządzeń przydają się nie tylko przez jeden dzień w roku, warto zainwestować lokalizator.

Tracker na obroży

Niektóre z urządzeń służących do lokalizowania zostały zaprojektowane w taki sposób, by bez problemu dały się montować na pasku obroży czworonoga. Ich niewielkie rozmiary oraz odporność na zabrudzenia, wilgoć i wstrząsy dają pewność, że sprawdzą się zarówno dla niewielkich psów lub kotów, jak i dla tych większych, bardziej aktywnych pupili.

Tracker GPS jest w stanie informować o swoim położeniu – w zależności od konfiguracji – co kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt minut. Zmiany ustawień można dokonać za pomocą specjalnej aplikacji lub z poziomu przeglądarki internetowej. Od wybranej częstotliwości powiadomień będzie zależało również to, na jak długo wystarczy bateria (zwykle od kilku do kilkunastu dni).

Odpowiednie ustawienia umożliwiają także planowanie zdefiniowanych stref. Oznacza to, że jeśli pupil opuści określony obszar, np. podwórko, jego właściciel otrzyma automatyczne powiadomienie np. w formie komunikatu SMS. Inteligentne alarmy będące jedną z opcji konfiguracji poinformują również o: przemieszczeniu się urządzenia, przekroczeniu zdefiniowanej prędkości i niskim poziomie baterii.

Aplikacja wszystko Ci powie

Aby mieć stały wgląd w położenie psa lub kota, wystarczy skorzystanie z aplikacji na urządzenia mobilne lub strony www. Kiedy zwierzę opuści np. mieszkanie, wystarczy uruchomienie smartfona, by zlokalizować zgubę.

Kluczowe dla urządzeń związanych z monitorowaniem położenia, są prostota ich obsługi i konfigurowalność. Tak jest w przypadku np. Trackimo. Urządzenie może być użytkowane przez cały rok, jako tracker w samochodzie, bagażu lub w plecaku dziecka, a w trakcie tej jednej nocy posłuży za idealne narzędzie zapobiegawcze przyczepione do obroży naszego pupila – mówi Michał Baranowski z Trackimo.

Zaznacza również, że w momencie, kiedy z modułu GPS korzystamy na terenie podwórka lub domu, tracker może zostać tak ustawiony, by nie nadawał informacji o pozycji. „Staje się wówczas swego rodzaju wentylem bezpieczeństwa, który da znać o opuszczeniu wyznaczonego obszaru. Natomiast w momencie wyjścia na spacer do lasu, szybka zmiana w prostej aplikacji pozwoli mieć wgląd w aktualną pozycję czworonoga” – stwierdza Michał Baranowski.

Jeśli zatem martwicie się o swojego pupila, warto zaufać nowym technologiom. W końcu przezorny zawsze ubezpieczony.

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.