03.10.2014Nawigacja samochodowa & Connected Car

Eco-transport

Rowerem do pracy zamiast samochodem? W jaki sposób przewozić towary, aby wyemitować jak najmniej spalin? W jakim czasie samochody hybrydowe zastąpią tradycyjne?

Rzeczywistość

Najbardziej znanymi możliwościami przemieszczania z miejsca A do miejsca B są oczywiście samochody (w tym transport publiczny), motocykle, rowery lub własne nogi. Nie trzeba nikogo przekonywać, że właśnie dwie ostatnie metody są najbardziej ekologiczne. Dodatkowo rower stanowi bardzo rozsądną alternatywę dla krótkich, zwłaszcza miejskich tras.

Przewagi względem transportu miejskiego lub samochodu to przede wszystkim oszczędności czasu i pieniędzy, zdrowy styl życia oraz indywidualny wkład w ochronę środowiska. Jednak decyzja co do przesiadki na rower nie jest prosta.  Należy spróbować użyć go częściej niż na weekendową przejażdżkę. Trzeba przełamać stereotyp, w którym rower kojarzy się tylko z wysiłkiem, sportowym charakterem lub substytutem samochodu jako prowincjonalnym środkiem transportu. Kiedy jednak bariery zostaną pokonane można spokojnie podliczyć korzyści z jego użytkowania.

Niezaprzeczalnym i największym atutem dojazdu do pracy  rowerem jest praktycznie 100% przewidywalność czasu podróży. Rzadko kiedy trwa on dłużej niż określony standard, a określa go sam rowerzysta na podstawie swojej szybkości. Nie ma tu mowy o korkach, czy innych nieprzewidzianych sytuacjach drogowych. Inną, ważną zaletą roweru są oszczędności finansowe (paliwo, koszty eksploatacyjne zużycia samochodu lub koszty komunikacji miejskiej). Już miesięczne zestawienie robi wrażenie.

Trzeba dodać, że rower nie jest idealnym rozwiązaniem dla każdego. Ma na to wpływ wiele czynników, jak jakość dróg, odległość, warunki sanitarne w miejscu docelowym, czy wreszcie pogoda i pora roku.  Ale i tak wszystko zależy od motywacji i determinacji rowerzysty.

Co do kosztów – te przeważnie są jednorazowe. Największym jest oczywiście rower, później akcesoria i na końcu minimalne koszty eksploatacji.

Wróćmy jednak do czterech kółek. Jaki mamy wybór chcąc być eco? Po pierwsze nowatorskie pojazdy elektryczne, niestety jeszcze mało popularne, drogie w zakupie i ograniczone funkcjonalnie, poprzez stosunkowo krótki zasięg na jednym ładowaniu. Spodziewam się jednak, że wspominane wady zostaną wyeliminowane w ciągu najbliższych kilkunastu lat i że to właśnie elektryczne auta zdominują miejski transport. Inna propozycja – samochody hybrydowe. Połączenie auta elektrycznego z tradycyjnym napędem spalinowym. Coraz bardziej popularne, niemniej jednak jeszcze o co najmniej kilkanaście procent droższe od zwyczajnych odpowiedników. Korzyści natomiast oczywiste – spalanie kilkadziesiąt procent niższe. Większa popularność tego typu samochodów to wynik bardzo szerokich kampanii marketingowych producentów. Brakuje tylko spersonalizowanych ofert pokazujących faktyczne oszczędności przy realnym przebiegu. Przecież serwisy autoryzowane doskonale znają koszty obsługi i przebiegi aut swoich klientów. Na tej podstawie można przygotować ofertę popartą rzetelnymi wyliczeniami i przekonać kierowcę do nowych technologii.

Eco od zaraz

A jeśli nie hybryda i nie auto elektryczne … to co? Czy kierowca zwykłego samochodu może być eco? Tak – może. Często nie zdajemy sobie sprawy jak duży wpływ na zużycie paliwa ma nasz styl jazdy. Przepisów na to jest wiele, jednak najprostszym jest oszczędzanie energii kinetycznej naszego samochodu – czyli mówiąc wprost szanujmy prędkość (oczywiście dozwoloną przepisami). Wprowadzenie pojazdu w ruch to znacznie większe zużycie paliwa, niż utrzymanie prędkości na stałym poziomie.  Jak to zrobić – wystarczy obserwować sytuację na drodze i odpowiednio reagować tak, aby zwiększyć płynność jazdy. Czy to jednak wystarczy? Przeprowadziliśmy test drogowy stosując się do powyższych zasad. Udało się zaoszczędzić ponad litr paliwa na 100 km. Do weryfikacji stylu jazdy wykorzystany został innowacyjny system telemetryczny umożliwiający posłużenie się obiektywnymi danymi liczbowymi.  Odczyt z systemu potwierdził jednoznacznie znikome przypadki silnych hamowań na prawie 430 kilometrowej trasie, a więc świadome zachowanie kierowcy w stosunku do panujących warunków na drodze.

Wynik był zaskakujący – crossover z silnikiem benzynowym 1.6 spalił średnio 5,53 litra na 100 km.


System Combo firmy Keratronik

Dane przejazdu:

  • Pojazd: Mitsubishi ASX 1,6 Benzyna
  • Początek trasy: Słowacja, Sromowce Niżne, 543 (183 m), 2014-02-16 13:57:59
  • Koniec trasy:  Polska, mazowieckie, Piaseczno, (33 m) 2014-02-16 19:53:45
  • Kierowca: MB
  • Średnia prędkość: 73km/h
  • Dystans: 429 km
  • Czas pracy silnika: 5:52:47
  • Średnie zużycie paliwa:  5,53 litr/100km
  • Oszczędność zużycia paliwa w stosunku do danych katalogowych:  1 litr
  • Szacunkowa roczna oszczędność przy zakładanym przebiegu 20000 km: ok. 1100 zł (przeciętna cena rocznego serwisu auta).

Podsumowując. Sposobów na bycie eko-kierowcą jest kilka. Poczynając od wyboru środków transportu, poprzez wykorzystanie nowoczesnych rozwiązań w motoryzacji i wreszcie stylu jazdy kierowcy (który oprócz obniżenia kosztów poprawi też bezpieczeństwo).

Daniel Kowalczuk,

eco-driving.info

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.