05.12.2014Nawigacja samochodowa & Connected Car

Rysiek z wideorejestratorem

Nagrywa, kręci, kameruje: jak zwał, tak zwał, ale istotne jest jedno: Rysiek, czyli aplikacja do ostrzegania o utrudnieniach na drogach, zyskał nową funkcjonalność – wideorejestratora.  

Do tej pory Rysiek funkcjonował przede wszystkim jako antyradar, wykorzystujący ostrzeżenia o fotoradarach, kontrolach drogowych czy wypadkach pochodzące od jego użytkowników, z nawigacji NaviExpert, z CB radia oraz monitoringu radia i internetu. Teraz może być wykorzystywany również do nagrywania filmów z trasy.

„Gadżety i aplikacje skierowane do kierowców cieszą się w naszym kraju niesłabnącą popularnością. Coraz więcej kierowców chce korzystać z aplikacji drogowych ubezpieczających ich podróże. Ostrzegacze i wideorejestratory należą do tej samej grupy. My postanowiliśmy połączyć je w jednej aplikacji. Dla kierowcy to przede wszystkim wyższy komfort podróży – bo nie musi uruchamiać kilku aplikacji czy urządzeń naraz. Kolejny plus to oszczędność – zarówno aplikacja, jak i wszystkie jej funkcje są darmowe” – mówi Adam Bąkowski, prezes zarządu NaviExpert.

Nagrania z urządzenia mogą się przydać w przypadku stłuczki lub wypadku jako dowód w sądzie czy postępowaniu ubezpieczeniowym. Filmy mogą również uchronić nas przed próbą wyłudzenia odszkodowania, a także pozwolą odtworzyć dokładny przebieg trasy, dzięki zapisowi GPS.

Filmy z wideorejestratora są nagrywane w pętli, co znaczy, że najstarsze materiały są zastępowane przez nowsze, dzięki czemu nie ma ryzyka, że pamięć urządzenia zapełni się samymi filmami. Wystarczy ustawić maksymalną liczbę i długość nagrań, po przekroczeniu których najnowsze filmy będą zastępowały te najstarsze. Jakość nagrań zależy od jakości kamery w urządzeniu. W zależności od naszych upodobań możemy też zmieniać położenie widoku wideorejestratora w aplikacji.

Na co zwrócić uwagę korzystając z wideorejestratora? „Musimy pamiętać, by nie poddawać nagrań obróbce, modyfikacjom ani żadnej innej technicznej ingerencji – tego typu nagrania będą miały dla sądu nikłą wartość dowodową. Powinniśmy też zwrócić uwagę na to, by nie umieszczać filmów z wideorejestratora w internecie z uwagi na ochronę danych osobowych. Jeśli bowiem wideo daje możliwość zidentyfikowania osoby będącej sprawcą (np. nr rejestracyjny auta) – zaczynamy podlegać pod reżim ustawy o ochronie danych osobowych, możemy też zostać pozwani o naruszenie dóbr osobistych” – tłumaczy Monika Chajec z Kancelarii Siemianowski Mietlarek & Partnerzy.

Rysiek z funkcją wideorejestratora jest już dostępny w Google Play, a wkrótce pojawi się także w App Store.

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.