20.02.2015PND
Nasza ocena

Test: Becker Ready 70 LMU. Nawigator XXL

Niemcy twierdzą, że rozmiar ma znaczenie. Sprawdzamy zatem największy samochodowy nawigator marki Becker.

Duży, 7-calowy ekran przyczepiony do przedniej szyby? Trudno to sobie wyobrazić, szczególnie, że zwykle przekątną 7 cali kojarzy się z tabletem – w przypadku samochodu: niedrogim, który ma być gwarancją spokoju podczas podróży z dzieckiem. Z obowiązkowym systemem Android, by można było do woli grać lub korzystać z funkcji odtwarzania bajek. Taka oczywista oczywistość.

Ale 7 cali może mieć również nawigacja. Duża, solidna nawigacja PND. Taka jak testowany Becker Ready 70 LMU. Nawigator z jakże pożądanym pakietem dożywotniej bezpłatnej aktualizacji map. Czy aby na pewno dożywotniej? Z pewnością spokój można mieć na dość długi okres użytkowania: 5 lat lub dłużej. Nawet przedstawiciele Beckera nie potrafią jednoznacznie określić, ile lat potrwa „dożywotnia” usługa. Nie są wyjątkiem. Z podobnym problemem zmaga się także konkurencja.

Jakie auto, taka nawigacja

Czy nawigator z dużym wyświetlaczem nie jest zbyt wielki w przypadku samochodów osobowych? Sprawdziliśmy w kilku autach: Citroenie C1, Seacie Ibiza oraz Toyotach: od Yarisa, przez Corollę po Verso. Im większy pojazd, tym lepsze wrażenia. Od samochodu kompaktowego wzwyż duży wyświetlacz nie przeszkadza. Gdy jest przymocowany w rogu deski rozdzielczej nie przesłania zbytnio widoczności. W trakcie testu okazało się, że rozmiar 7 cali najbardziej docenili właściciele dużych telewizorów. Wystarczy, by w domowym salonie stał model od 55 cali wzwyż, by samochodowy nawigator z matrycą 7” wydawał się naturalnym wyborem. Ciekawe.

Testowana wersja to model, który w żaden sposób nie łączy się ze światem, by lepiej prowadzić do celu. Nie da się pobrać danych z internetu za pośrednictwem telefonu. Nie skorzystamy także z radiowego systemu TMC, by odbierać informacje o korkach. Jedyne, na czym można polegać, to baza danych historycznych o zdarzeniach na drogach. W czasach, gdy z użytku nieoczekiwanie wyłączana jest kluczowa przeprawa mostowa w stolicy, bywa to bolesne. Becker nie wie o tym, że aby pokonać Wisłę, trzeba omijać most łazienkowski. Ale na szczęście może wiedzieć: wystarczy dopłacić ok. 19 euro (ok. 80 zł), by kupić licencję na polskie TMC. Coś za coś. Bez licencji na korzystanie z polskiego TMC nawigator Beckera jest nieco tańszy. Wniosek: jak oszczędzamy tak później jeździmy.

Oczywiście brak informacji o czasowych wyłączeniach z ruchu, wypadkach, remontach i innych zdarzeniach przekłada się na jakość nawigowania. Z Ready 70 LMU nie sposób efektywnie omijać korków. Lepiej zostać na głównym szlaku: trasie, która została pierwotnie wyznaczona. Wprawdzie dość łatwo sprawdzić trasy alternatywne, ale nie ma pewności, czy nie trafi się w jeszcze większy zator.

Planowanie tras: zabawa dla dociekliwych

Becker sprawnie planuje trasy. Łatwo docenić funkcję wyznaczania tras alternatywnych. Nawigator może obliczyć nawet 4 odmienne plany podróży. Ale nie wyznacza ich na siłę. Jeśli brakuje sensownych dróg alternatywnych, wówczas Becker poprzestaje tylko na najbardziej sensownych wariantach: innymi słowy nie skalkuluje alternatywnych tras. Łatwo to docenić szczególnie podczas dłuższych podróży. Becker w przeciwieństwie do konkurencji oszczędza kierowcy takich pomysłów jak podróż z Warszawy do Szczecina przez Niemcy.

Do wyboru jest kilka tras: szybka, krótka, ekonomiczna i łatwa. Zwykle najbardziej podobne do siebie są plany tras szybkiej i łatwej. Priorytetem są wówczas drogi najwyższych kategorii i ograniczenie manewrów do minimum. Z oczywistych względów więcej zmian kierunku jazdy będzie w przypadku trasy krótkiej. Trzeba też wówczas przygotować się na podróżowanie drogami niższych kategorii, które niekoniecznie muszą być uwzględniane zimą podczas odśnieżania. Czasem warto zatem nadrobić, by podróżować wygodniej. W przypadku podróży z Warszawy do Gdańska oznacza to różnicę niemal 90 km pomiędzy trasą szybką a krótką.

Podczas planowania podróży z nawigacją Beckera warto uwzględnić tryb trasy ekonomicznej. To swoisty kompromis pomiędzy opcją „szybką” a „krótką”. Aplikacja zazwyczaj prowadzi drogami najwyższych kategorii i od czasu do czasu uwzględnia dogodne skróty.

Niemiecki porządek

W żaden sposób nie można narzekać na wygodę obsługi. Choć menu Beckera nie zmieniło się od dłuższego czasu, to wciąż jest proste i intuicyjne. Innymi słowy: obsługę nawigacji można opanować dość szybko. I później doceniać rozwiązania takie jak szybki dostęp do ustawień nawigacji, menu pomocy, zmiany trybu wyświetlania czy dodawania miejsc pośrednich. Pod tym względem od Beckera mogliby się uczyć inni.

Na plus zaliczyć należy rozwiązania, które są charakterystyczne dla większości nawigacji niemieckiej marki. Świetna jest funkcja Situation Scan, dzięki której nawigacja szybko dostosowuje swoją pracę do zmiany podczas jazdy. Wystarczy zjechać z obranej trasy, by bez zbędnej zwłoki uzyskać informacje o najbliższym parkingu czy stacji paliw. W praktyce oznacza to tyle, że to co w Beckerze pojawia się niemal automatycznie, wymaga u konkurencji dodatkowego „klikania” w menu. Proste i praktyczne.

Autostrada której nie ma

Becker korzysta z map Here. Tych samych, które znajdziemy w smartfonach z Windows Phone, nawigatorach Garmina i wielu samochodach znanych marek. Na tej samej mapie Europy bazuje także rodzima AutoMapa. Lista firm, które kupują planyod Here jest dość długa. Co to oznacza dla użytkownika Beckera Ready 70 LMU? Całkiem niezłe pokrycie sieci dróg i bazy adresów. Here w ciągu kilku ostatnich lat znacząco nadrobił zaległości, więc trudno narzekać. Niemniej niespodzianki się zdarzają. Mieliśmy niezły ubaw, kiedy nawigator poinformował o wjeżdżaniu na autostradę podczas dojazdu do obwodnicy Siedlec, która jest tylko zwyczajną krajową drogą jednojezdniową. Zapewne o podobne wpadki nietrudno w innych regionach kraju: pretensje trzeba jednak kierować do Here.

Here dostarcza mapy za darmo: tak może oceniać użytkownik nawigacji, gdy aktualizuje niemiecki nawigator. Bezpłatne aktualizacje trudno przecenić. Podobnie jak rozwiązanie w postaci narzędzia do odświeżania map. Wystarczy zainstalować odpowiednie oprogramowanie na domowym komputerze, by w prosty sposób pobierać najnowsze dostępne mapy. Nawet laik nie powinien mieć problemów, gdy tylko zapozna się z instrukcją.

Brać czy nie brać? Oto jest pytanie

Zwykła, prosta nawigacja, której najbardziej charakterystycznym rozwiązaniem jest duży 7-calowy wyświetlacz. Tak jednym zdaniem można podsumować Beckera Ready 70 LMU. Oczywiście wyświetlacz ma największy wpływ na cenę: 999 zł. Niemało, szczególnie gdy porównać cenę sprzętu z nowoczesnymi tabletami. Niemniej trudno nie docenić dożywotniej aktualizacji map. Wraz z wygodną obsługą i dobrą jakością wykonania należy ona do największych atutów modelu Ready 70 LMU. Niemniej, kto ma samochód z niewielką przednią szybą, powinien rozejrzeć się za czymś mniejszym niż 7 cali.

 

Zalety

  • Wygodna obsługa
  • Dobra jakość wykonania nawigatora
  • Planowanie tras alternatywnych
  • Możliwość porównania przebiegu tras
  • Funkcja Situation Scan
  • Duży wybór opcji planowania tras
  • Inteligentna klawiatura ułatwiająca wpisywanie adresów
  • Wygodne wyszukiwanie miejsc POI w pobliżu
  • Czytelny widok przebiegu trasy
  • Dobra jakość wyświetlania: matryca czytelna nawet przy silnym słońcu
  • Informacje o najważniejszych miejscach POI wyświetlanie na mapie
  • Dobra reakcja ekranu na dotyk
  • Gniazdo zasilania jak w nowoczesnych smartfonach: mini USB

Wady

  • Brak aktywnego uchwytu, by nie trzeba było każdorazowo sięgać po kabel zasilania
  • Przeciętna jakość elementów uchwytu do szyby
  • Brak polskiego TMC, co wpływa na efektywność omijania utrudnień
  • Błędy na mapach Here w kategoryzacji niektórych odcinków dróg
  • Niezbyt wygodne zdejmowanie i nakładanie nawigacji na uchwyt

 

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.