04.02.2008PND
Nasza ocena

TEST MIO C720

Styczeń rozpoczęliśmy testami Navigona 7110, a następnie MIO C720. To dwa zupełnie różne urządzenia. Mio to już nie tylko sama nawigacja, ale urządzenie posiadające wiele innych, nie tylko multimedialnych funkcji. 
 

Co otrzymujemy w pudełku?

Mio Digi Walker C720, Uchwyt samochodwy, Tacka do uchwytu samochodowego ze specjalnym złączem do C720, wbudowanym dodatkowym głośniczkiem i gniazdem miniUSB do podłączenia zasilacza.

Montaż

Montaż urządzenia jest stosunkowo prosty, ale za to zamocowana nawigacja trzyma się w nim bardzo solidnie. Sam uchwyt składa się z kilku części, które należy najpierw ze sobą połączyć - dzięki temu uzyskujemy trwałe i odporne na wstrząsy mocowanie. Przyssawka przyklejana do szyby jest w sposób standardowy i posiada zabezpieczenie przymocowujące ją. Z kolei sam uchwyt, w który wkładamy urządzenie jest bardzo ładnie pomyślane, gdyż jednocześnie pełni funkcję ładowarki. Otóż w tym wypadku, kabla zasilającego nie podłączamy do samej nawigacji, lecz do tylnej ścianki uchwytu. Samo mocowanie uchwytu jest na tyle stabilne, iż praktycznie nikłe są szanse, by urządzenie podczas jazdy z niego wypadło. Ponadto tak zamocowane Mio można obracać zarówno w pionie jak i poziomie, co zwiększa komfort użytkowania.

Reasumując, naprawdę niezłe rozwiązanie. Mio C720 ani razu nie wypadło z zamontowanego uchwytu, a ponadto podczas jazdy po naprawdę wyboistej drodze - nie zauważyłem odczuwalnych drgań. Raz cały uchwyt odkleił się od szyby, ale było to spowodowane zbyt niedokładnym jego przymocowaniem, zatem nie może mieć to wpływu na ocenę.

Wygląd:

Mio C720 sprawia bardzo dobre wrażenia wizualne. Duży 4,3 calowy, panoramiczny ekran, osadzony w szarej, metalowego odcieniu obudowie - potęguje te wrażenia. Właśnie dzięki tej obudowie urządzenie wygląda na solidne i chyba o to producentom chodziło. Przycisk służący do włączania nawigacji, znajduje się na jej górnej obudowie. Na fakt, że urządzenie może się podobać, wpływa także jego waga. Między innymi dzięki temu, że Mio jest bardzo cienki,  całość jest niewiarygodnie lekka.

Podsumowując, urządzenie może się podobać, a cienka, lekka, metaliczna obudowa, sprawia wrażenie, że nawigacja jest mniejsza niż w rzeczywistości, pomimo 4.3 calowego ekranu.

Wyświetlacz

Mio DigiWalker C720 wyposażony został w 4.3 calowy, panoramiczny, dotykowy ekran. Do urządzenia nie został dodany rysik, gdyż ekran poprawnie reaguje na komendy wydawane za pomocą palca. Trudności mogą pojawić się u osób, które mają nieco większe dłonie, ponieważ kilka przycisków na ekranie jest w bardzo bliskiej odległości od siebie i może dochodzić do pomyłek. Jednakże co  bardzo ważne - przekazywane informacje są bardzo  czytelne. Jest to niewątpliwie zasługa 4,3 calowego wyświetlacza, bowiem to my decydujemy jaki chcemy mieć widok. To znaczy  jednym dotknięciem palca możemy rozciągnąć mapę na cały ekran, jak również tym samym dotknięciem zmniejszyć mapę,  dodając  do niej niezbędne informacje, takie jak  prędkość,  godzina, dystans. Naprawdę bardzo  fajne rozwiązanie. I przede wszystkim może się podobać.  Na niekorzyść  wyświetlacza działa jednak jego reakcja na nasłonecznienie.  Przy dużym słońcu, ciężko jest naprawdę cokolwiek zobaczyć.  To duża wada, pomniejszająca ocenę końcową urządzenia.
 

Bateria

Jak podaje producent, urządzenie jest wyposażone w wbudowany akumulator litowo jonowy o pojemności 1300 mAh. Trudno jednak było oceniać jego wytrzymałość w urządzeniu testowym, gdyż bateria na pewno niejedno już przeszła i nie była nowa. W każdym bądź razie z ładowarki korzystaliśmy dość często.
 

Mapy

Mapy do C720 pochodzą od Mio... Jak podaje producent Mio Map w wersji, która była zainstalowana w urządzeniu, to najnowsza mapa Polski z 660 tyś. km dróg oraz mapy 34 krajów Europy. Skupmy się na Polsce. Niestety przykro mi to stwierdzić, ale w testowanej nawigacji, mapy były jej najsłabszą stroną. Od czego zacząć? A zatem: błędne nazwy ulic - jeżeli np. nazwa jednej z największych ulic w Warszawie jest błędna, to aż nie chciałem wiedzieć co będzie dalej. Dalej - nie było pod tym względem już aż tak źle, jednak błędy się zdarzały. Dalej - nieaktualne ulice, brak nowych, zwłaszcza w mniejszych miastach. Niezadowolenie z aplikacji potęguje już głos żeński, który dostarcza nam wskazówek jak jechać. Po pierwsze, odniosłem wrażenie, jakby były nagrane przez osobę niekoniecznie dobrze posługującą się językiem polskim, gdyż akcentowane są ostatnie sylaby i można sądzić, że ma być jeszcze coś dopowiedziane, a tu nagle urwana cisza. No, ale powiedzmy, że do tego można się przyzwyczaić. Jednakże komunikaty typu "na rondzie skręć w trzecią skręt" potwierdzają moje przypuszczenia. A z kolei komenda "za 300m zjedź zawróć" może chyba spowodować małe zdezorientowanie kierowcy, zwłaszcza w obcym mieście. Zawsze można by te komunikaty nieco przyciszyć, jednak tu kolejna niedogodność. Nie ma ani przycisków regulacji na obudowie ani na interfejsie mapowym. Należy z bieżącego widoku przejść do ustawień ogólnych, a następnie nieco ściszyć. Kolejny zauważony przeze mnie minus, to brak informacji, która by mówiła w jakim mieście się obecnie znajdujemy. Jadąc na przykład z jednego końca Polski na drugi, przejeżdżając przez miasta, niekoniecznie będziemy wiedzieli przez jakie. Mamy owszem wybór widoku 2D i 3D, ale to nie zrekompensuje nam braków wyżej opisanych. No i jeszcze jedno. Przy skręcie nagle na mapie pojawiają się na raz dwie strzałki w tym miejscu, które to cofają się, to idą do przodu...po co to?

Ponadto C720 zbyt późno wylicza nową trasę, a jeżeli już ją obliczy to każe np. zawracać, kiedy wystarczy tylko np. skręcić w prawo. POI - bez zarzutów, ale to nie ma wpływu na ogólne niezadowolenie.

Funkcjonalność

Urządzenie, a w zasadzie sama aplikacja nie jest dość łatwa w obsłudze. Oczywiście po chwili nie sprawia już większych problemów, lecz dla osób, które po raz pierwszy korzystają z jakiejkolwiek nawigacji - może dostarczać chwilowych trudności. W większości wypadków przychodzi tu z pomocą instrukcja. Ale nie w Mio C720. Jest ona mało czytelna i zbyt skomplikowana, żeby szybko, łatwo i sprawnie zacząć korzystać z nawigacji.

Jak pisałem wyżej, do wyboru mamy widok 2D i 3D, podobnie jak tryb dzień/noc - ale to już obecnie jest standard w większości urządzeń tego typu. Na pewno bardzo ciekawym rozwiązaniem jest podział ekranu. W zależności od potrzeb mapa może zajmować całe 4.3 cala, ale można ją również zmniejszyć, tak by po prawej stronie mieć inne informacje. Jakie to będą - możemy zdefiniować. Jeżeli chodzi o stylistykę, to bardzo ładnie wygląda prędkościomierz w postaci licznika, takiego jak w samochodzie.

Z interfejsu głównego mamy również dostęp do menu, POI, ostrzeżeń. W każdej chwili możemy zmienić także naszą trasę. Jak pisałem powyżej, brakowało mi tutaj możliwości regulacji głośności. Bardzo łatwo możemy także zmienić widok na taki, gdzie mapa dostosowuje się do kierunku jazdy, a także skorzystać z zoomu. Producent podkreśla informację o dopuszczalnej prędkości. To nic innego, jak znaczek w lewym dolnym roku w postaci znaku ograniczenia prędkości. Według mnie, ani to pomoże, ani zaszkodzi. Po prostu kolejna ikona na mapie.

Ogólnie rzecz biorąc, do Mio trzeba się przyzwyczaić. Menu nie jest tak łatwe i proste w obsłudze, jak inne aplikacje dostępne na naszym rynku. Zachwalane przez producenta fotoradary - cóź w Polsce, trzeba je sobie wgrać samemu - nie jest to problem, ale jednak nie ma ich w pakiecie zakupowym. Po osiągnięciu celu podróży, wykasowaniu ulega nasz punkt docelowy. To może okazać się drobną niedogodnością w momencie, jeśli przejedziemy nasz cel, bądź oddalimy się od niego poszukując miejsca parkingowego.

Co ciekawe, w Mio C720, mamy możliwość wyłączenia, bądź uwzględnienia dróg gruntowych podczas planowania trasy. Tej opcji brakowało mi w ostatnio testowanych Navigonach, a tutaj jest. To bardzo pożyteczna funkcja, zwłaszcza podczas wyboru trasy najkrótszej. To my wówczas decydujemy, czy chcemy by nawigacja prowadziła nas po drogach nawet polnych, czy tylko asfaltowych.

Inne funkcje

Tych w C720 jest aż nadto. Dla mnie najważniejszą dodatkową funkcją w urządzeniach nawigacyjnych jest Bluetooth i możliwość sparowania z telefonem. Tutaj taką opcję mamy. Dzięki temu uzyskujemy zestaw głośnomówiący w samochodzie. Ale w Mio to dopiero początek dodatkowej funkcjonalności. Na szczególną uwagę zasługuje chyba najbardziej reklamowany aparat fotograficzny i skaner wizytówek. Zachodzi pytanie, czy w nawigacji potrzebny jest nam aparat telefoniczny? No jak widać, niektórym pewnie tak. Z kolei jeśli chodzi o skaner wizytówek, to cała zabawa polega na tym, że należy zrobić zdjęcie wizytówki, a urządzenie rozpozna na niej adres, w zasadzie współrzędne i wytyczy do niego drogę. To ciekawy pomysł i godny podkreślenia, jednak nie zawsze działa poprawnie. Jak dla mnie to kolejny gadżet. Dodatkowo mamy tutaj odtwarzacz multimedialny - możemy oglądać filmy, przeglądać zdjęcia, czy słuchać muzyki. Oprócz tego mamy też wbudowany kalkulator...... O ile te funkcje w palmtopie, czy telefonie komórkowym mnie nie dziwią - pozostaje pytanie czy potrzebne są w urządzeniu typu PND?

Podsumowanie

Mio DigiWalker C720 to multimedialny kombajn, gdzie nawigacja jest tylko jedną z opcji. Jeżeli w urządzeniu mającym prowadzić do celu, chodziłoby tylko o wygląd i dodatkowe funkcje, takie jak aparat fotograficzny, kalkulator czy centrum multimedialne - C720 na pewno zaliczałoby się do czołówki na rynku. Dla mnie jednak zdecydowanie najważniejsze w tym wypadku są dobre mapy i prosta, intuicyjna oraz funkcjonalna aplikacja. To jest właśnie to, czego w Mio brakuje. Gdyby mapy były dokładne, komunikaty głosowe krótkie i zrozumiałe, a aplikacja po osiągnięciu/minięciu celu podróży nie kasowała go - byłaby to bardzo ciekawa pozycja wśród dostępnych urządzeń GPS. A tak, no cóż.....ja bym za te pieniądze tego modelu nie kupił.

 

Komentarze
comments powered by Disqus
Newsletter
Zapisz się na bezpłatny newsletter.